21 responses to “Kontakt

    • Nie e-maila nie dzielę. Do nas w sensie jest kilka osób, które mnie wspiera. Czasem kiedy nie wiem jak mogę danej osobie pomóc, radzę się ich. Ale wszystko jest zgodne z prawem. Nie ujawniam danych osobowych.

    • cześć ,mnie również depresja nie jest obca i przyznanie się przed sobą ,że jest się chorym na depresję jest wyczynem ale jeszcze większym jest TO zaakceptować. mówić o swoich lekach się nie powinno bo jest to szalenie indywidualna sprawa i można inny wyrządzić szkodę sugerując inne lekarstwa . Najważniejsze jest znalezieniu dobrego psychiatry do ,którego będzie się miało zaufanie ; stosować leki i po długim czasie gdy będą trafione to się ich trzymać .NIE PRZERYWAĆ leczenia i być stale pod kontrolą ZERO ALKOHOLU. a póki co polecam dobrą książkę; Depresja… poradnik dla przyjaciół rodziny
      autor Huub Bujssen . pozdrawiam tej jesieni ONA mnie nie dopadła ale na sukces ten pracuję od czerwca . służę swoim praktycznym doświadczeniem

  1. Hej paulina, walcz, o siebie , mam na imie czarek, deprresja nie jest mi obca, dzis nie poszedlem do pracy, I szperalem na youtube, mam zone 2 dzieci a tak naprawde czuje sie samotny, jestem juz po prubie samobujczej , leczylem sie, wyjechalem do stanow, ciagle gbzies uciekam, od ludzi tez, boje sie tylko ze ostatnio mom zle mysli, ale nie moge zostawic rodziny, pamietam tylko jak moj syn 5 lat mial ?powiedzial tato oddam ci cale lego tylko badz ze mna dzis ma 18 lat czuje wielka pustke malo znim rozmawiam….ale bardzo go kocham

  2. Narodzilismy sie po to by zyc
    przekazywac szczescie radosc
    a moze po to
    by cierpiec
    tak poprostu
    bez sensu…………….

  3. Odwaga …. jak dużo trzeba jej mieć,by utworzyć internetowy pamiętnik na temat,który nadal jest w Polsce ‘tematem tabu’ . Bo ‘chory psychicznie’ to nie od razu ‘psychopata’

  4. Cierpienie nie jest bez sensu…tylko przez nie możemy być zbawieni,przez krzyż!Nie wiem jaki Bóg ma cel,ale godzę się choć bywa ciężko…Ja też choruję na depresje,lecz Bóg i wiara daje mi siłę,Eucharystia,modlitwa.Miłość mojego męża…otoczenia.Żadna joga,która może zniszczyć!

  5. Cześć, też mam depresję, narazie łagodną (z własnej diagnozy), ale wstydzę się isć do psychiatry. Nie zniosłabym potem wytykania mnie palcami i nazywania wariatką :/ W depresję wpędziła mnie inna choroba, która niestety ze mną już zostanie do śmierci :( Powoli zaczynam się z tym oswajać i godzić. Choć czasem czuję się strasznie pokrzywdzona przez los i nie wiem czym sobie na to zasłużyłam. Nie tak wyobrażałam sobie swoje życie. Jako że się już leczyłaś, może pomożesz mi znaleźć odpowiedź na pytanie: czy jeśli prawie cały czas jestem zmęczona, nie mam energii, nie mam tzw. napędu psychoruchowego, jestem otępiała, mimo że śpię dobrze, to czy konieczne jest już branie leków, czy jakimś naturalnym sposobem mogę pokonać to wszystko? Takie objawy głównie mnie męczą, reszta jest ok. Słyszałam też, że przy łagodnych depresjach leki są niewskazane, bo mogą pogorszyć stan, czy to prawda?? Nie mam ochoty już dłużej się z tym męczyć, chcę żyć jak kiedyś. Odpisz tutaj. Czekam. Pozdrawiam :)

  6. Zapomniałam dodać, że mam też problem z myciem, czuję do tego niechęć, to coś niewyobrażalnego. Po umyciu się często jestem wykończona. Wiem że tak jest w depresji, czuję że to się nasila. Dlatego muszę wiedzieć, czy jest na to jakiś inny sposób niż leki. Może ty coś wiesz. Pozdrawiam jeszcze raz :)

  7. Nienawidze nienawidze nienawidze . Pozdrawiam Wszystkiego Najlepszego.

    juz nie ma sil by cierpiec! Ale pies to super pomoc w tej chorobie szkoda ze mimo iz gasne nikt mi nie pozwala na ostatnio szanse i przyzwolenie na jego posiadanie mimo ze mam 32 lata, tak jest jak sie zostaje w domu rodzinnym od ktorego wszystko sie zaczelo .Ale najbardziej wkurza mnie to ze mimo ze czlowiek cale zycie to walczyl to chwila slabosci odrazu zastala wykorzystana przez najblizszych do pozbycia sie moich jedynych przyjaciol a to dlaczego bo na trawie byly slady od moczy. Prdle to wszystko mowie dosc bez pieniedzy nie da sie zyc a ja poraz kolejny stracilem prace przez dzien nieobecnosci w pracy pierwszy dzien jeden na pol roku :(Pozdrawiam Was nie dajcie sie – Mimo wszystko ja uwazam ze ludzie z urazami w psychice sa bardzo wartosciowymi ludzmi lecz nie mam sposoby jak zyc w tych czasach

  8. Czuję się dziś naprawdę do dupy… jedyne co trzyma mnie przy życiu to rodzina, ale boję się że niedługo i to przestanie mnie to powstrzymywać

    • Też tak miałem. Współczuję. Musisz o tym niezwłocznie powiedzieć psychiatrze. W najgorszym razie dostaniesz skierowanie do szpitala, gdzie postarają się podleczyć Twoją depresję. Porozmawiaj z psychiatrą i powiedz mu o tym. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twój pozytywny proces leczenia. Pamiętaj nie jesteś sam i wielu ludzi przeżywa to samo. Da się z tego wyjść. Oczywiście proces trwa. W razie potrzeby natychmiastowej pomocy dzwoń na telefon zaufania. Czym się.

  9. Witam serdecznie Autorkę bloga i wszystkich Czytelników
    Prawie nigdy się nie udzielam w tego typu miejscach (tj. fora, komentarze, itp.), ale w końcu muszę gdzieś podpytać, poczytać opini porady.
    Walczę z depresją jakieś 6 lat (mam 28) pamiętam jaką masakrę przeżywałem przed leczeniem, do tej pory jak wspominam, to aż mnie wstrząsa. Nawet jak wspominam czas kiedy miałem wolne, świeciło słońce, było ciepło i inne rzeczy też były w miarę ok. A ja i tak czułem się do d… kitu. Smutek, przygnębienie, bezsens, coś w stylu światłowstrętu. Najlepiej (chociaż i tak źle) było mi na łóżku pod kocem i z zasłoniętymi oknami. Dzięki Bogu byłem na studiach dziennych i mogłem tak dużo siedzieć, ale jak były zajęcie, to starałem się schować jak mysz pod miotłę. Nienawidziłem wychodzić z domu i nawiązywać kontakt z ludźmi. Na jesień i w zimę to w ogóle było piekło. Zimno, ciemno, pada, nosz ku**a!
    Do niedawna byłem coraz bardziej zadowolony z efektów leczenia, psychiatra i psycholog dużo mi pomagają, jednak pomimo tego ostatnio strasznie gnębią mnie myśli samobójcze. Kiedyś też już tak było, ale nigdy próby nie podjąłem. Teraz boję się, że w końcu będzie ten pierwszy raz, tylko czekam tak jakby na odpowiedni moment. Jestem coraz bardziej pewien, że to będzie “dobra decyzja” bo pomimo leczenia, gdy zaczynam rozmyślać, stwierdzam, że to życie jest po prostu bez sensu. Poza tym nie ufam ludziom, często się ich boję, nie chce mi się z nimi gadać, boję się pracy, obecnej i ewentualnej jej zmiany, boję się stresów, że wszystko zrobię źle – i chyba wszystko robię źle! Strasznie się na siebie za to wkurzam! Mam wrażenie, że nie pasuję do żadnego miejsca na świecie. Najchętniej schowałbym się w ciemny kąt na bezludnej wyspie i może wtedy było by ok. Nie rozumiem jak dorośli ludzie mogą być dla siebie agresywni, po co im te wszystkie bogactwa, pieniądze? Po co za tym tak dążymy, przecież to jest bez sensu! Przecież to wszystko nie ma sensu. Sami wzajemnie siebie gnębimy.
    Jeszcze do niedawna mówiłem sobie, że nie można się zabić, bo to egoistyczne postępowanie, i wiem – to prawda. A bo rodzicie będą smutni, reszta rodziny też, dziewczyna, a bo miłość, bo jesteś potrzebny, bla bla bla itd. Tak myślałem do niedawna, teraz stwierdzam: “no i co z tego” Chyba nikt nie jest w stanie mnie przekonać, że może być dobrze. Co chwile jakieś cierpienia, męki, urazy, nerwy, stresy, bóle itp. przeplatane z krótkimi chwilami przyjemności – przecież to bez sensu!
    Nie wiem jak Wy, ale ja to nigdy chyba nie polubię siebie i życia.
    Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że nienawidzę swojego istnienia. Nie pasuję tutaj pod żadnym względem.
    Co Wy o tym wszystkim sądzicie? Jak sobie z tym radzicie? Życzę Wszystkim powodzenia.

    Pozdrawiam

    Szymon

  10. Nie chcę Cię wkręcać ale może jestes na cos chora, 1/3 to podobno neuroinfekcje, czasami jest to niedokrwienie mózgu z wielu powodów, udar mózgu, zwężona tętnica szyjna, hormony, przyczyn możę być wiele, może warto skupić się na diecie a raczej na zdrowym odrzywianiu jesli jescze tego nie zrobiłaś, wysiłek fizyczny też dobrze wpływa na samopoczycie no i poprawia sylwetkę, kontak z ludzmi też, pasja:-)

    Nie wszytskie leki się nadają od psychiatrów

    przejżyj temat tych srodków
    – lit,
    – winpocetyna – lek wpływający na krążenie krwi w mózgu
    – fenylopiracetam, podobno po tym można się lepiej poczuc
    -modafinil

    polecam zioła, owoce, warzywa, rybę, produkty nieprzetworzone
    – mięte
    – melisę
    – pokrzywe
    -zielona cherbatę

    – ananas dobrze wpływa na przemianę białek, ma działanie przeciw zapalne

    – żelatyna zawiera seryne- wpływa na układ nerwowy i mózg
    – pij dużo wody, brak wody w organizmie powoduje migreny chyba że to objaw depresji

    – powinnaś zrobić badania na hormony
    – zdjęcie głowy

    Pozdrawiam

    CHAT

  11. Cześć, chciałam się tylko zapytać czy jeżeli jestem osobą niepełnoletnią i chce pójść do psychologa to czy on ma obowiązek/prawo do powiedzenia rodzicom np. o samookaleczaniu się?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s