Ślub <3


Cześć.

Nie mogę dojść do siebie. Ślub odbył się prawie miesiąc temu, a ja jakoś nie mogę uporządkować myśli.

Ślub był przecudowny! Niepotrzebnie martwiłam się wszystkim. Cóż, tak jest zawsze. Nie sposób się nie martwić, skoro chodzi o jeden z najważniejszych dni w życiu. Wszystko odbyło się w górach, w Karpaczu. Oczywiście! Góry! Goście dopisali. Myślę, że wszyscy bardzo dobrze się bawiliśmy. Przyjęcie było skromne. Zaprosiliśmy czternastu gości. Ale… nie mogło obyć się bez ”niespodzianek”. Urzędniczka spóźniła się okołu czterdzieści minut. Jednak dotarła i wzięliśmy ślub! Cały weekend padał deszcz. Wszędzie było mokro. Ci, którzy mnie znają nie byli zaskoczeni tym, że schodząc ze schodów upadłam na pupę. :-) Teściowa w tajemnicy zorganizowała nam kapelę góralską. Myślałam, że nie dojdzie do ślubu. Pięknie śpiewająca kapela i upadek, były mi bardzo potrzebne! Mogłam rozładować emocje.

Jak sobie poradziłam ze stresem i na nowych lekach? Zaskakująco dobrze.

Czułam się po prostu dobrze. Otrzymałam ogromne wsparcie od rodziny i przyjaciół. Nie wiem jak, ale udało mi się wytrzymać do późnych godzin nocnych. Nerwy puściły mi w samochodzie, gdy czekaliśmy na ślub, ale to chyba normalne.

Tydzień później odbyły się ”poprawiny”, już w większym gronie i w naszych okolicach. Myślałam, że duża liczba gości mnie przytłoczy, ale udało się! Nic mi nie przeszkadzało. No może pod koniec zabawy, przeszkadzała, a wręcz wnerwiała mnie suknia. :-)

Niestety nie zabraliśmy Muffy. Spieprzyłam sprawę ze szczepieniem na wściekliznę. Okazało się jednak, że dobrze iż nie pojechała. Nie mielibyśmy dla niej czasu.

Było mi przykro, z powodu mojego taty i jeden siostry. Oboje się nie pojawili. Myślę, że każdy z nas jest dorosły i ma prawo do podejmowania swoich decyzji. To był ich wybór.

Cały czas biorę sertraline 50mg. Początki były trudne. Płakałam bez powodu. Na szczęście trwało to krótko. Bardzo szybko się denerwowałam, ale również na krótko. Byłam trochę skołowana. Miałam wrażenie, że wszystko jest za mgłą. Nie mogłam się skupić, ani czytać. W pracy miałam trudności z mówieniem i pisaniem po angielsku. Ale te wszystkie problemy trwały gdy brałam 25mg, czyli ok. dwóch tygodni. Kiedy wskoczyłam na 50mg, wszystko ustało. Kiedy brałam paroksetynę, przez kilka miesięcy nie mogłam spać. Sertraline sprawił, że sen wrócił do normy. Siostra powiedziała mi, że od stycznia trudno było się ze mną porozumieć. Wciąż spałam, nie miałam ochoty rozmawiać, a wręcz byłam oschła i nie miła. To był najwyższy czas na zmianę leków. Czekam też na terapię behawioralno-poznawczą.

Pozdrawiam!

P.

Paulina i Jacek (216)

Advertisements

11 responses to “Ślub <3

  1. Bardzo pięknie wyszliście na zdjęciu. Cieszę się z powodu Twojego szczęścia – zasługujesz na to wszystko, bardzo! Dobrze, że nowy lek Ci służy. <3 U mnie niestety niezbyt wesoło… Trafiłam do szpitala, okazało się, że choruję na chorobę dwubiegunową… Próbują zwiększać dawki, jednak nic nie jest w stanie mnie wyrównać i problem polega na tym, że kieruję swoją złość w niewinne osoby (pielęgniarki, Mikołaja, mamę, a na przepustce, nawet pana w sklepie)… A kiedy puknę się w łeb, poczuję wyrzuty sumienia, to do głowy puka znowu depresja… Co obecnie przyjmuję? (600g Kwetiapiny i 200g Lamotryginy). Odstawiłam całkowicie paroksetynę – oj był to kiepski czas… Wystąpiło sporo skutków ubocznych… Teraz czuję, że w sumie nic się nie zmieniło. Taki epizod mieszany. Za dużo złości, frustracji, emocji. A w szpitalu jestem już ponad sześć tygodni… :(

  2. Dominika też mam dwubiegunówkę, dasz radę :) No i gratuluję Paulino! Ślicznie wyglądaliście

  3. Paulinko mam pytanie czy w swojej depresji odczuwasz cos podobnego do fobii społecznej? Ja kiedy mam nasielnie swojej depresji bardzo boje sie przebywac w sród ludzi, izoluje sie a w p[racy niekiedy wzbudzaja u mnie lęk:(

    • Tak. Czasem mi się do zdarza. Najczęściej wydaje mi się, że każdy się na mnie złowieszczo patrzy. Mówi coś złego na mój temat. I mam wrażenie, że ktoś mnie za chwilę walnie.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s