Cukiereczek


Cześć.

Nie mogę spać.

Kilka dni temu okazało się, że syn mojej znajomej ma cukrzycę typu I. Jakoś nie umiem sobie z tym poradzić. Zaoferowałam im swoją pomoc, z racji mojego doświadczenia. Chłopiec ma siedem lat i jest mi po prostu przykro, że zachorował. Wróciły wspomnienia z mojego pobytu w szpitalu, moment diagnozy i zmiana stylu życia.

Cukrzyca to nie choroba śmiertelna, ale wymaga samokontroli i w przypadku dzieci odbiera im dzieciństwo. Ja od kilku lat używam pompy insulinowej. Niestety na początku trzeba używać tzw. penów i robić zastrzyki kilka razy dziennie. Igła jest cienka, ma zaledwie 5/6 mm długości. Mimo wszystko dla rodziców i dla dziecka, to na początku szok. W Anglii pompę dostaje się za darmo, nie trzeba płacić za insulinę, paski do mierzenia cukru. Niestety w Polsce to wszystko kosztuje, i nie każdy ma szansę na pompę.

Nagle trzeba wejść w świat cukrów, glukometrów, penów, insuliny, pasków, wymienników…

Ta diagnoza… gdybym mogła wzięłabym to na siebie, bo przecież i tak jestem już chora, byle tylko zaoszczędzić chłopcu cierpienia i wszelkich nieprzyjemności związanych z cukrzycą.

Pozdrawiam.

P.

 

Advertisements

26 responses to “Cukiereczek

  1. Paula, trzymaj sie mocno. Sam mialem depresje i to mocna, ale wszystko sie w miare wyprostowalo. Jak u Ciebie problem z perfekcjonizmem? Dalej chodzisz do terapeuty?

  2. Czy to prawda że już po odstawieniu leków, depresja może wrócić pod wpływem jakiegoś negatywnego, trudnego doświadczenia w którym prędzej czy później się znajdziemy? czy to tylko rzadkie przypadki? Na pewno coś wiesz na ten temat.

    • To prawda. Dlatego ważna jest praca z psychologiem, aby nauczyć się odpędzać złe myśli, radzić sobie ze stresem. Tabletki to według mnie tylko 10 % całej terapii, reszta to ciężka praca nad sobą.

  3. Słyszałas moze o leczeniu cukrzycy surowa dieta? Na youtube mozna znalezc rozne dokumenty na ten temat. Podobno nawet niektórzy ludzie z cukrzycą typu 1 wyzdrowieli lub przynajmniej zmniejszyło się ich zapotrzebowanie na insulinę.

    • Na cukrzycę typu I nie ma lekarstwa. Nie można wyleczyć. Natomiast zmniejszenie na zapotrzebowanie insuliny i tak nie zwalnia od jej brania, od zastrzyków, czy zmieniania wkłuć, od mierzenia cukry i życia z tą chorobą.

  4. No nie wiem… większość osób tylko i wyłącznie po lekach odzyskuje siłę i chęć do życia, gadka- szmatka niewiele daje moim zdaniem. Poco sobie wmawiać, że nic złego się nie dzieje i że sobie ze wszystkim poradzę, skoro wokół coraz gorzej, a ty czujesz się całkiem bezsilny i że niczemu nie dasz rady. To tylko zakłamywanie rzeczywistości. W końcu trzeba będzie spojrzeć prawdzie w oczy.

    • Tak… a później jak odstawiamy leki, to koniec. Depresja wraca. Leki faktycznie dają siłę, ale nie odpowiedzą na pytania, co spowodowało depresję, jaki prowadzę styl życia? Może ciągły stres i praca? Brak w tym czasu dla siebie, czasu na sport, na przeczytanie książki, czy spędzanie czasu z rodziną. Gdzie zdrowe odżywianie? Jak tabletki sprawiają, że zaczynasz rozumieć swoje lęki, jak wyjaśnią, że przeszłość nie wróci i warto skupić się na teraźniejszości? Jak wytłumaczą i pomogą wyleczyć różne fobie? Powiedzą Ci aby nie mieć poczucia winy gdy człowiek odpoczywa i ważne jest aby skupić się na sobie? Lub poradzą jak ogólnie radzić sobie z otaczającym światem? Że mamy wpływ tylko na to co sami zrobimy. Nie uratujemy całego świata, ale możemy pomóc lokalnie. Jak leki pomogą Ci odnaleźć prawdziwego siebie i walczyć o swoje zdanie. Jak pomogą Ci więcej nie udawać?

  5. a jak sie zapatrujesz na faceta z depresją lub zaburzeniem lękowo-depresyjnym?czy twoim zdaniem taki mezczyzna ma szanse na zwiazek ze zdrowa kobieta czy tylko musi szukac wsrod “swoich”?

    • Mój przyszły mąż nie ma depresji. I jesteśmy razem ponad pięć lat. W kwietniu bierzemy ślub. Dużo rozmawiamy: o jego problemach, moich, mojej depresji, wyjaśniam mu jak się czuję i dlaczego. Rozmowa i miłość. Nie uważam siebie z gorszą. Depresja to choroba, nie wybór, nie charakter. Tak samo jak leczę się na cukrzycę i Jacek wszystko o tym leczeniu oraz chorobie wie, to również tyczy się depresji.

      • Jestes pewna czy do tego slub dojdzie jak akurat dosteniesz jakis samobojczych mysli ktore beda cie bombardowac jak ty to piszesz to mozesz wyladowac na sorze jedynie co a nie na slubnym kobiercu … eh

    • “Wsród swoich”? Każdy w każdym momencie może zapaść na depresję, albo inną chorobę. To że dzisiaj jest z kimś super i ma fajne życie, nie znaczy, że jutro nie nastąpi katastrofa. Nie dziel Sebek ludzi w ten sposób. To błąd, brak szacunku i głupota.

  6. @MEGGG tak, najlepiej zamknąć wszystkich depresantów na oddziale zamkniętym bez możliwości kontaktowania się ze światem zewnętrznym… Nie są zdolni do zawierania ślubów, płodzenia i wychodzywania dzieci, wykonywania pracy (chyba, że w kamieniołomach), edukacji i jakiejkolwiek odpowiedzialności. Tak w ogóle to najlepiej byłoby, żeby depresanci zasiedlili jakąś wyspę i tam dopełnili żywota. Aha i koniecznie trzeba ich uprzednio wysterylizować, żeby nie rozmnażali się i nie rozsiewali morderczego wirusa. Eh, cenię Średniowiecze ze sztukę, nie za sposób myślenia (sorry za offtop, ale ciśnienie mi skacze jak czytam takie komentarze)

    • A czego osoba z depresją jest w stanie nauczyc dziecko ? Jk sama siebie nie ogarnia? Chcecie zeby traktowac was jak chorych ze to ciezka choroba… Bierzecie zwolnienia z pracy lądujecie w szpitalach? To niech to dziala w dwie strony. Chcecie spejlangeo traktowania to WY TEZ POWINNISCIE MIEC SPECJALNE PODEJSCIE DO ZYCIA. Jak autorka ma zaburzoną psychike bo ktos ją gdzies tam zle potraktowal i ma full kompleksow ona wychowa zdrowe dziecko? To wy jestescie w sredniowieczu wasz sposob traktowania samych siebie tylko wasze prawa sie licza nie?

      • Moja depresja nie wynika ze złego traktowania. Nie mam zaburzonej psychiki. I jeśli chodzi o moje kompleksy to uwierz jest znacznie lepiej. A jeśli chodzi o traktowanie jak chorych. Chodzi o to moja droga, że chorzy ludzie się leczą. O to chodzi, aby osoby z depresją leczyć, a nie ignorować. Bo można z tego wyjść i czuć się dobrze.

    • Jk ona niedocukrzenie ma i żąda od swojego chlopaka zeby jej przyniosl cole ? To co by bylo jak by miala dziecko byla z nim sama i te jje mysli samobojcze zaczely by ją bombardowac? Przeciez ona jest zupelnie nie poradna.!!!!!! Trzeba mysle tez o drugim czlowieku a nie tylko o tym czego sie chce.

      • Megg zapomniałaś chyba o tym, że ja istnieję. Piszesz o mnie tak jak o przedmiocie. Znasz mnie osobiście? Czy znasz tylko z tego co napiszę? Czy wiesz w ogóle co to znaczy niedocukrzenie? Jak człowiek się czuję? Nie biorę zwolnień od lekarza i chodzę do pracy. I jeśli myślisz, że tylko leżę w łóżku i myślę, to jesteś w błędzie.

  7. Wikdze ze sobie dobrze radzisz., Gratulacje. Ja walcze wzolty i upadki od 7 lat wlasciwie :) bez “tabletek od 2” :) ale ciezko ostatnio. Brak checi do czegokolwiek.

  8. Zaczęłam niedawno czytać Twojego bloga. Sama cierpię na depresję ale nie umiem o tym mówić tak otwarcie jak ty , ukrywam to przed światem. Jestem naprawdę pełna podziwu, ze zaczęłaś to kontrolować i normalnie żyć bo niestety na obecnym etapie ja nie umiem. Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia.

  9. Mialam ci udowodnic ze strasznie si emiotasz sama nie iwesz czy to przez przeszszlosc zycie czy genetycznie ale do takich jak ty i tak nic nie trafi strata mojego czasu i energii. Słaby blog.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s