OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Cześć.

Witam Was tym zdjęciem, ponieważ wiąże się z nim zabawna historia. Nasza trójka, tzn. Ja, Jacek i Muffy, pojechaliśmy nad morze. Na koniec naszej wycieczki zafundowaliśmy sobie lody. W naszym stadzie obowiązuje hierarchia. Ogólnie chodzi o to, że Muffy jest najniżej w tej hierarchii. Je ostatnia, wchodzi do domu ostatnia, nie śpi na naszym łóżku itp. Wracając do historii… z moim lodem poszłam do restauracji poprosić o słodką wodę dla Muffy. W tym czasie Jacek dał jej jeść. Gdy wróciłam i usiadłam na trawie Muffy przycisnęła nos do mojego loda. W świetle zasad, był to jej lód. Jacek zdążył zrobić zdjęcie nim kochana psinka po prostu wyjęła mi z ręki pysznego loda. :-) Najważniejsze, że jej smakowało! A moja mina? Cóż mówi sama za siebie! :)

Nie wiem czy wiecie, ale udało mi się wrócić do pracy. Krok do przodu? Nie wiem… Tak powinno być. W drugim tygodniu pracy, pani z którą pracuję wystraszyła mnie. Zaszła mnie od tyłu i skrzyczała mnie, że nie zrobiłam pewnej rzeczy. Nie było to nic wielkiego. Czas mojej pracy jeszcze się nie kończył, zdążyłabym. Ale poszłam do domu, porozmawiałam o tym chwilę z Jackiem i sytuację puściłam w przestrzeń. Tak mi się zdawało. Następnego dnia miałam wolne. Zaczęłam wymiotować, miałam silne bóle brzucha. Myślałam, że złapałam jakiegoś wirusa. Kolejnego dnia zostałam w domu. Dolegliwości się skończyły… do czasu gdy nagle wieczorem uświadomiłam sobie, że rano idę do pracy. Znowu wymiotowałam, znowu bolał mnie brzuch. Dotarło do mnie, że boję się iść do pracy. Ta kobieta tak bardzo mnie wystraszyła! To głupie prawda? Przecież tak naprawdę nic wielkiego się nie stało! A jednak wystraszyłam się. Nie wiem jak… nie wiem skąd wzięłam siły i spytałam szefa czy mogę nie pracować z tą panią. Zgodził się. Mam wielkie szczęście. W niedziele byłam sama i wszystko było w porządku. Musze na nowo poczuć się bezpiecznie w tym miejscu. Dziś zobaczyłam tę kobietę i zrobiło mi się gorąco. Ale przetrwałam. Robię małe kroczki… Nie wiedziałam, że to wszystko będzie takie trudne. To zupełnie inny poziom dochodzenia do siebie…

Pozdrawiam.

P.

Advertisements

3 responses to “

  1. Dajesz Radę kochana :) życie toczy się dalej a Ty razem z tym życiem. Nie poddawaj się idź z głową do góry :*
    Pozdrawiam Całą Ekipę pożeraczów lodów ;p

  2. Gratuluję bloga i otwartości mówienia o depresji :) Żałuję, że dopiero trafiłam na Twoje zapiski, ale z chęcią będę zaglądać, bo razem raźniej :) Sama choruję, wiem jak ciężko żyje się z depresją, ale jesteś mega silna i nigdy nie pozwól wmówić sobie, że jest inaczej! I jeśli depresja jest nocą, to przecież po nocy rozpoczyna się dzień! 3maj się dzielnie, pozdrawiam ciepło :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s