ŻYJĘ !


Cześć.

Poprzednią notką chciałam sprowokować Was do dyskusji na temat życia i śmierci. Słowo MOŻE… zostawiło jakiś dziwny niedosyt. Tak było w moim przypadku, gdy pisałam.

Przyznałam się do tego, że chciałam umrzeć. Ale przyznałam się również do tego, że źle myślałam iż śmierć to jedyne rozwiązanie moich problemów. Nie potrafię zostawić tego tematu. To wszystko jest tak pogmatwane, pokręcone. Bo jak wyjaśnić swoje pragnienia o śmierci? A jak wyjaśnić swoje pragnienia o życiu? Tak jak w jednym komentarzu napisano, bardzo często jest tak, że to choroba dyktuje nam co mamy myśleć i robić. Jak ochronić siebie? Myślę, że nie wolno zostać samemu. Kiedy zaczęłam leczenie, gdy czułam się bardzo źle, zawsze był ze mną Jacek. Przez kilka miesięcy nie zostawałam sama w domu, tym bardziej na noc. Bo noc jest najgorsza. Wtedy dopadają nas demony i chcą nas rozszarpać. Łatwo mi mówić, bo mam Jacka. Ale przecież to może być mama, tata, siostra, brat, przyjaciółka, przyjaciel. Czasem jest tak, że jedyne wyjście to zgłosić się do szpitala.

Właśnie uśmiecham się do mojego psiaka. Ileż miłości moja Muffina mi daje. Dla takich chwil i uczuć warto żyć.

Znowu zostawiam Was z myślami. A, może na przekór wszystkim nie myślcie o tym?

Dużo siły i miłości!

Pozdrawiam!

P. IMAG1171

 

Advertisements

2 responses to “ŻYJĘ !

  1. Ja staram się po prostu zostawiać te myśli. Kołaczą i plączą się w mojej głowie i tylko tyle. Nie myślę o nich, nie roztrząsam ich. Skoro są one wynikiem zaburzenia to nie należą do mnie. Ja mam swoje przemyślenia i bardzo staram się trzymać świadomej siebie, a nie podszeptów choroby. Choć muszę przyznać – moja śmierć chodzi za mną jak cień. Bardzo ładne zdjęcie i śliczny piesio:) Nie dajmy się szarej pogodzie za oknem:) Powodzenia duuuuuuuuużo szczęścia życzę i pozdrawiam:)

  2. Ja również walczę z myślami samobójczymi, z depresją. Albo raczej – z depresją i myślami samobójczymi. To jest straszne… to coś mnie obcapia. Póki co – kiedy tylko myśli samobójcze przychodzą – sięgam po leki. Ale może z czasem wypracuję sobie jakieś sposoby na to, by odwrócić myśli od samobójstwa? Pani Paulino, czytam Pani bloga i jest on dla mnie wielkim oparciem, daje mi… nadzieję? Tak, nadzieję, że mimo wszystko z depresją można walczyć, można funkcjonować. Dziękuję Pani bardzo.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s