Emocje do kieszeni?


Cześć.

Im więcej chodzę, tym lepiej się czuję. A gdzie chodzę? Szlakami, które wyszukuje Jacek. To taki typ mężczyzny, który najlepiej czuje się w górach, w lesie. Ja nazywam go człowiekiem lasu. Zaszczepił we mnie miłość do chodzenia po górach, generalnie do przebywania na łonie natury. :-) Uważam, że góry, szlaki, lasy, ogólnie natura pomogła mi w poprawie samopoczucia. To chyba najlepsza terapia. Można powiedzieć, że wiele problemów i lęków wychodziłam na szlakach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I na jednym ze szklaków zrozumiałam jak mam obchodzić się z emocjami. Przed lekami i terapią, byłam jedną wielką huśtawką emocji. Zresztą wiecie jak to jest. Jak płakałam to histerycznie, jak miałam energię to taką, że chciałam góry przenieść, a za chwilę byłam tak zmęczona, że musiałam iść spać. Wszystko doprowadzało mnie albo do płaczu, albo do złości. Leki antydepresyjne uspokoiły mnie. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że miałam problem z odczuwaniem emocji. Trudno było mi płakać, ale też szczerze się cieszyć. Taki stan bardzo mi odpowiadał, bo przecież miesiącami bujałam się na huśtawce.

Ale jakiś czas temu odblokowałam się. Były momenty gdy byłam naprawdę smutna, gdy było mi przykro, gdy byłam obojętna na coś, albo gdy naprawdę czułam się szczęśliwa. I zaczęłam się bać. Takie zróżnicowanie emocji kojarzy mi się tylko z depresją. Myślałam, że muszę z tym walczyć.

Dotarło do mnie, że przecież to normalne! Człowiek, który jest w dobrej kondycji psychicznej, przecież się smuci, cieszy, boi się i tak dalej! TO NORMALNE! A ja chciałam przed tym uciekać, właśnie ze strachu przed powrotem depresji. Nie zauważyłam tego iż mogę te emocję w miarę kontrolować. Nie czuję się po nich zmęczona, nie zmieniają się one błyskawicznie w skrajności. To chyba sukces? Tak chyba powinno być.

Czuję się naprawdę dobrze. Dalej biorę leki antydepresyjne i nie zanosi się na to, że je odstawię. Ale jest naprawdę dobrze. I chyba  Jacek też widzi zmianę. :-)

Nie bójmy się na nowo czuć.

Dużo siły i wiary w siebie wam życzę.

Pozdrawiam.

P.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

Advertisements

3 responses to “Emocje do kieszeni?

  1. Cudowne zdjęcia;) Ja miałam problem z emocjami po nerwicy i dobrze wiem o czym piszesz:) Ludzie po czymś takim muszą na nowo nauczyć się siebie, swoich emocji:) Gratulacje i powodzenia

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s