Depresja endogenna… czyli ”moja”.


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Cześć.

Na zdjęciu to oczywiście ja, gdy miałam 15-naście lat ! :-) Umieszczam siebie uśmiechniętą, ponieważ smutny post łatwiej zacząć od czegoś pozytywnego.

Pod ostatnim postem pojawiło się całkiem sporo komentarzy. To bardzo miło. Odpowiem teraz na jeden komentarz. Tak jestem dość wysoka (173cm). Chociaż i tak spotykam się z opinią, że jestem niska. Kwestia gustu ;-) Chyba jedzenie ostatnio mną zawładnęło. Czasem w nocy budzę się z potwornym bólem brzucha. Biegnę do kuchni, aby coś zjeść. Ponieważ boli właśnie od nie jedzenia. To złe, to potworne. Nie uważam, że jedzenie jest moim wrogiem. Ostatnio dużo się dzieje w moim życiu, że mam ściśnięty żołądek. Mam też jakieś dziwne sny. Jestem w nich taka zła, zbuntowana. Rano budzę się zmęczona. To bez sensu.

Właściwym tematem notki jest odmiana depresji, na którą choruję. Nie wszystkie informacje dotyczą mojego przypadku, ale niestety większość. Dodam jeszcze, że przez ostatnie kilkanaście dni czułam się naprawdę dobrze. Jednak w czwartek i dziś jest jakoś źle. Nie potrafię tego wytłumaczyć…

—————————————————————————————————————————————————-

Jednym z typów zaburzeń depresyjnych jest depresja endogenna, przez wielu terminologów nazywana depresją właściwą, depresją ciężką bądź też kliniczną odmianą depresji. Czym się charakteryzuje i jak ją leczyć?

Lekarze uznają, że depresja endogenna jest wywoływana przez nieokreślone, bliżej niesprecyzowane zaburzenie funkcjonowania ludzkiego mózgu, a w szczególności systemu hormonalnego lub nerwowego.

Zaburzenie to powstaje na skutek m.in. niedoboru amin biogenicznych (substancji neurochemicznych wspomagających przekazywanie impulsów nerwowych w synapsach między neuronami). Dochodzi do spadku poziomu noradrenaliny oraz serotoniny, podobnie jak w przypadku innych rodzajów depresji.

 

Skutki depresji endogennej

Depresja kliniczna wywołuje u chorego bardzo głębokie, dotkliwe zakłócenia funkcji psychicznych i fizycznych. Człowiek nie tylko odczuwa smutek, przygnębienie i jest przekonany o bezsensie życia, ale jednocześnie nie jest w stanie wykonywać najprostszych czynności. Niemoc fizyczna powoduje, że podjęcie prostej decyzji, utrzymywanie higieny osobistej, jedzenie, czy ubieranie się leży poza jego zasięgiem.

Dodatkowo, chory na depresję endogenną ma poczucie winy, prawie zawsze towarzyszą mu myśli samobójcze i bardzo często podejmuje się ich realizacji. Taka osoba wymaga nadzoru lekarza i wsparcia najbliższych. Nigdy nie należy lekceważyć jej planów dotyczących zakończenia życia i zerwania ze wszystkim, co bolesne.

U chorych na depresję endogenną następuje obniżenie nastroju, wygaśnięcie pod względem emocjonalnym. Zwolnieniu ulega napęd psychiczny i ruchowy. Koncentracja, pamięć i ogólna sprawność intelektualna ulegają osłabieniu, a chory traci pewność siebie, staje się słabszy i fizycznie i psychicznie. Cały czas towarzyszy mu lęk, przeczucie, że stanie się coś złego.

Charakterystyczne dla depresji endogennej jest to, że objawy zdecydowanie ulegają złagodzeniu lub nawet całkowicie ustępują po południu lub wieczorem, ale w drugiej połowie nocy chory przeżywa zaburzenia snu. Mogą mieć one różne postacie, począwszy od przerywanego płytkiego i niespokojnego snu, po koszmary, z których pacjent budzi się z krzykiem. Typowe w depresji tego rodzaju jest ciągłe uczucie zmęczenia.

Leczenie depresji endogennej

O ile w przypadku innych odmian zaburzeń depresyjnych pierwszym krokiem na drodze leczenia jest psychoterapia, tak w odniesieniu do depresji endogennej nie da ona z goła żadnych rezultatów. Co więcej, nie jest ona nawet polecana, ponieważ wymaga współpracy pacjenta z lekarzem, a na to nie ma on siły ani ochoty.

Depresja endogenna w przeważającej liczbie przypadków wymaga bezwzględnego leczenia psychiatrycznego, a w najcięższych jej stadiach konieczna staje się hospitalizacja i 24-godzinny nadzór nad chorym, który niestety dąży do autodestrukcji i łatwo może zrobić sobie krzywdę.

Około połowa chorych próbuje popełnić samobójstwo, a aż 15% pacjentów z zaburzeniami depresji endogennej skutecznie podejmuje próby odebrania sobie życia. Ich smutek i ból życia są trudne do wytrzymania, a najbliżsi nie są w stanie ulżyć im w cierpieniu. W depresji endogennej epizody zanurzeniowe mogą trwać nawet 6 miesięcy, choć jest to termin umowny.

U pacjenta często następuje całkowite wyleczenie i powrót do normalnego życia, ale są przypadki i to całkiem liczne, że nawroty choroby szybko się pojawiają. Pacjenci są zmuszeni do przyjmowania leków przeciwdepresyjnych nawet przez całe życie, aby móc w miarę normalnie funkcjonować.

Nazwa „depresja endogenna” zwraca uwagę na biologiczne uwarunkowania występowania zaburzeń w funkcjonowaniu psychiki chorego i jego ciała. Niestety, forma endogenna należy do najczęstszych przypadków wśród zaburzeń depresyjnych.

—————————————————————————————————————————————————–

Ja pisałam, większość dotyczy mnie.

Źródło inf. http://mamzdrowie.pl/depresja-endogenna/

P.

Advertisements

8 responses to “Depresja endogenna… czyli ”moja”.

  1. ehhh :D taka usmiechnieta Cie poznalem i zawsze mam Cie taka w pamieci wesola pelna energi majaca tysiace pomyslow. ! wyjdz z tego, zamknij drzwi na klucz i nie wracaj tam. Masz dla kogos zyc a to jest najwazniejsze pamietaj !

  2. Niestety moja depresja też jest endogenna. Moja mama ma schizofrenię i podobno odziedziczyłam po niej skłonności (które nie zawsze muszą się przejawiać w tej samej chorobie). Oprócz terapii, trzeba zażywać odradzane przez wszystkich leki.

  3. Dla mnie leki do podstawa. Bez nich nie ma szansy na normalne funkcjonowanie. Ja też mam dziedziczoną. Od kilku dni wciąż myślę, jak to się stało? Jak zachorowałam?

  4. Em cóż właściwie wbiłem tu z Twojego vloga. W sumie trzymam za Ciebie kciuki mimo, że nie znam Cie wcale, ale myślę że rodacy muszą sobie pomagać ;p . Życzę wytrwałości i postaram się śledzić jak sobie radzisz :) .

  5. Cześć. Trafiłam na Twój blog szukając informacji o depresji endogennej. Choruje na nią mój mąż, który jest już po dwóch próbach samobójczych:(. Wiem, że to męcząca choroba i ciężka. Fajnie, że prowadzisz tego bloga, bo dzięki niemu wiem więcej. Trzymam za Ciebie kciuki i nigdy się nie poddawaj. Pozdrawiam

  6. Nie ma już tego podziału na depresję endogenną. To przeterminowane info niezgodne z najnowszymi badaniami. Poczytaj trochę na ten temat.

  7. Choruje na to 20 lat…większość życia,to egzystencja. Żyję bo….żyję. Z wiekiem zanik marzeń, planów…Nie ma się już na nic siły. Wie,że się przegrało życie…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s