Jadłowstręt psychiczny, czyli anorexia nervosa


 

image

Przerażające zdjęcie prawda? Tak, wygląda  młoda dziewczyna chora na jadłowstręt psychiczny, czyli na anoreksję. Ile może mieć lat ? Piętnaście?

Czy ja też choruję? Nie… Nie wiem. Na pewno nie jest to typowa anorexia nervosa. Nie potrafię nie jeść. Muszę spożyć minimum jeden posiłek. Mam cukrzycę typu I, jest to najważniejszy powód, dla którego nie mogę sobie pozwolić na nie jedzenie. Ale myślę, że w pewnym stopniu mam zaburzenia odżywiania. Wszystko zaczęło się w gimnazjum. Zaczęłam dojrzewać i nie ominął mnie tzw. nastoletni tłuszczyk. Nosiłam rozmiar 42/44. Czy byłam gruba? Nie! Ale nie należałam do najszczuplejszych. Szybko osiągnęłam wzrost 173 cm, więc miałam dość masywne nogi, większą pupę i szersze biodra. Oczywiście przez długi czas nie przeszkadzało mi to. Czułam się zdrowia, miałam dużo energii i byłam szczęśliwa. Druga klasa gimnazjum to czas kiedy dziewczyny bardziej interesują się chłopakami, a chłopcy dziewczynami. Wtedy wszystko się zaczęło. Często słyszałam, gdzieś za plecami, że jestem gruba. Nauczycieli również określali mnie jako większą osobę. Tylko diabetolodzy mówili, że wszystko jest w porządku. BMI miałam prawidłowe, no ale… Chcemy podobać się innym. Piękna dziewczyna musi być szczupła. Zaczęłam się głodzić, ale nie byłam w stanie wytrzymać długo. Następstwem było obżeranie się. Organizm wręcz błagał o jedzenie. Tkwiłam długo w takim błędnym kole. Ćwiczyłam też na rowerze stacjonarnym w domu. W gimnazjum nie udało mi się schudnąć.

Kiedy poszłam do liceum trochę się zmieniłam. Z miłości chyba trochę schudłam :-). Później z rozpaczy. W wakacje przed drugą klasą liceum, schudłam dwa rozmiary. Potem znowu przytyłam. W klasie maturalnej raz byłam szczupła, raz pulchniejsza. Tragedia. Ciągłe katowanie swojego ciała. Wciąż byłam nie zadowolona ze swojego wyglądu. Robiłam to dla innych. Myślałam, że jak będę chuda, to będę szczęśliwsza, znajdę fajnego chłopaka. Kiedy o tym piszę, w głowie mam myśl: BOŻE! Jakie to było głupie i bezsensu!

Na pierwszym roku studiów przytyłam bardzo. Chyba nigdy nie wcześniej nie byłam taka. Rozmiar 44 to była norma. Objadałam się słodyczami, ale tego nie kontrolowałam. Jeden batonik przecież nie zaszkodzi! Kiedy osiągnęłam wagę 75 kilo. Powiedziałam dość! Czułam się ciężka i brzydka!

Zaczęłam regularnie ćwiczyć, jeść zdrowo. Pomógł mi w tym też Jacek. Biegałam. Schudłam kilka kilo i wyglądałam naprawdę dobrze. Zajęło mi to jakieś 9 miesięcy. Chudłam więc w prawidłowym tempie. Ale nie przestałam.

Bieganie stało się obsesją. Każda kaloria była ważna. W głowie wciąż słyszałam : Jesteś gruba! Musisz schudnąć! Biegałam i głodziłam się. Jadłam mało, tylko tyle, aby jakoś funkcjonować. Miałam dość niskie cukry. Miałam dużo nauki na studiach, więc była to dobra wymówka i nie jadłam cały dzień. Zaczęłam słabnąć. Najgorsze było przede mną. Ujawniła się moja depresja. Zaburzenia odżywiania i depresja, to świetny duet. Jeszcze bardziej podsycała moją chęć bycia chudą. Jacek zwrócił mi uwagę, że nie jem. Zaczął więc to kontrolować. Ale ja wciąż chudłam. Osiągnęłam upragniony rozmiar 38! Ale to było za mało. Chciałam nosić ubrania w rozmiarze 36, a nawet 34.

Kiedy zrozumiałam, że coś jest nie tak? Nagle wszyscy zaczęli mi mówić, że bardzo schudłam. Niektórzy, że za dużo. Wiele osób zaczęło się o mnie martwić. Patrzyłam w lustro i nie wiedziałam szkieletu. Myślałam, o co im chodzi? Wszystko jest dobrze. Przyjechała do mnie starsza siostra. Spojrzałam w lustro i okazało się, że jestem chudsza niż ona. A moja siostra jest szczupła! Podciągnęłam bluzkę i zobaczyłam wystające żebra, kręgosłup, kości biodrowe, miałam takie dziwne ręce, niby chude, ale troszkę były opuchnięte z powodu wkłuć od pompy insulinowej. Wszystko to razem wyglądało dziwnie. Spojrzałam na zdjęcia z przed kilku lat i porównałam je z teraźniejszymi. Zobaczyłam to jak bardzo się zmieniłam. Na fotografiach z 2012 roku wglądałam na głodną, zmęczoną, nieszczęśliwą. Powiedziałam sobie stop.

Obecnie jem prawie normalnie. Mam dni kiedy spożywam 2000 kcal, ale również są dni gdy  jem ledwo 1000 kcal. Nie mam siły na uprawianie sportu, ani na wspinaczkę po górach. Boję się, że gdy zacznę regularnie uprawiać sport wszystko wróci. Głodzenie się, dążenie do wyimaginowanego celu , czyli do mnie jako perfekcyjnej. Czasem mam wyrzuty sumienia kiedy zjem pizze, albo coś słodkiego. Kiedy indziej wszystko jest dobrze.

Myślenie o byciu perfekcyjnym na wielu płaszczyznach życia wykańcza. Pogłębia depresję…

anorexia-eyes-face-girl-vogue-Favim.com-75852

Kilka informacji o anoreksji

Jadłowstręt psychiczny (anoreksja z grec. anorexia nervosaan – brak, pozbawienie, orexis – apetyt) – zaburzenie odżywiania polegające na celowej utracie wagi wywołanej i podtrzymywanej przez osobę chorą. Obraz własnego ciała jest zaburzony; występują objawy dysmorfofobii. Lęk przybiera postać uporczywej idei nadwartościowej, w związku z czym pacjent wyznacza sobie niski limit wagi. Największe zagrożenie zachorowaniem dotyczy wieku między 14 a 18 rokiem życia. Po raz pierwszy opisał to zaburzenie w XVII wieku Richard Morton

Anoreksję cechuje szybko postępujące wyniszczenie organizmu, które pozostawia często już nieodwracalne zmiany. Nieleczona prowadzi do śmierci w około 10% przypadków. W 75% przypadków rozpoczyna się przed 25 rokiem życia.

Głównymi cechami anoreksji jest m.in. usiłowanie kontrolowania własnego świata i radzenia sobie z napotkaną traumą poprzez restrykcje w przyjmowaniu pokarmów. Powodem może być również potrzeba wewnętrznej czystości lub perfekcjonizm. Spotyka się także inne powody, jak chęć bycia lekkim czy pragnienie poniesienia kary lub śmierci.

Chorzy często rezygnują ze spożywania mięsa lub przechodzą na wegetarianizm. Ilości przyjmowanego pożywienia ulegają znacznemu zmniejszeniu, co prowadzi do spadku masy ciała, często o ponad 15%. Zachowania osób cierpiących na anoreksję różnią się. Anoreksja często przeplata się lub też całkowicie przekształca się w żarłoczność (bulimię), gdzie często występują: prowokowanie wymiotów, zażywanie dużych ilości środków przeczyszczających i moczopędnych oraz wyczerpujące ćwiczenia fizyczne. Obecnie rozpoznaje się tzw. niezidentyfikowany typ anoreksji, której źródłem są media, powodujące nienaturalne postrzeganie ludzkiego ciała i zaniżające samoocenę młodzieży. Ofiarami tego typu są najczęściej dziewczęta i chłopcy w wieku 11–20 lat.

Można podejrzewać anoreksję, gdy osoba:

  • przeżywa silny lęk przed przybraniem na wadze lub otyłością, nawet jeśli ma niedowagę;
  • nie chce utrzymać wagi w granicach normy dla swojego wieku i wzrostu, co nie jest spowodowane żadnym schorzeniem fizycznym ani psychicznym;
  • jej BMI jest równy lub mniejszy od 17,5;
  • nieprawidłowo ocenia wagę własnego ciała, wymiary i sylwetkę;
  • lekceważy skutki nagłego spadku wagi;
  • w okresie dojrzałości płciowej (po okresie pokwitania) cierpi na wtórny brak miesiączki w ciągu co najmniej 3 miesięcy
  • spożywa posiłki w samotności (ze wstydu przed innymi);
  • gotuje dla innych tzw. “zdrowe posiłki”;
  • uprawia intensywne ćwiczenia fizyczne;
  • kłamie o ilości zjedzonych posiłków;
  • główny temat rozmów z osobą chorą to jedzenie, kalorie, zawartość tłuszczu w produktach i diety.

Osoby cierpiące na anoreksję to w większości przypadków dziewczęta i kobiety, które odczuwają nieświadomy lęk przed identyfikacją z własną płcią. Nie zgadzają się z własną seksualnością, unikają kontaktu z innymi osobami, zwłaszcza z przeciwną płcią, a także odchudzają się by w wyniku diety zachować sylwetkę dziecka, jaką miały przed okresem pokwitania. Często dochodzi do tego wtórny brak miesiączki. Obsesyjny lęk przed przybraniem na wadze sprawia, że obsesyjnie myślą o jedzeniu i przekonane są, że “szczupła” figura jest kluczem do sukcesu. Zazwyczaj są to osoby, które każdemu i na każdym kroku chcą udowadniać, że są najlepsze: koncentrują się na kształceniu i zdobywaniu wiedzy, a jednocześnie są bardzo niepewne i boją się niepowodzeń. Chorzy nie widzą swojego wychudzenia, gdy stoją przed lustrem wydaje im się, że ciągle są za grubi.

Powyższe kryteria nie występują zawsze i w każdym przypadku, diagnoza anoreksji może być postawiona wyłącznie na podstawie wartości BMI i kompulsywnego myślenia o wadze. Niezwykle częstą postacią jest anoreksja kulturowa – spowodowana próbami sprostania nierealistycznym wzorcom wyglądu – wyidealizowanemu modelowi kobiecości.

Powszechnie w anoreksji występują:

Zmiany fizyczne i psychiczne u osób cierpiących na anoreksję

  • wyniszczenie
  • zwolnienie czynności serca i tętna
  • niskie ciśnienie krwi
  • wzdęcia
  • zaparcia
  • obrzęki dłoni i stóp
  • sucha, łuszcząca się skóra
  • meszek na twarzy i ciele (lanugo)
  • znaczna utrata włosów
  • zimne dłonie
  • nadmierne pocenie się stóp
  • niedokrwistość (anemia)
  • brak miesiączki lub bardzo wydłużone okresy między menstruacjami (kobiety)
  • drażliwość
  • dezorientacja, zakłopotanie
  • nastroje depresyjne (poczucie beznadziejności, niska samoocena)
  • izolowanie się od otoczenia
  • bezsenność
  • zachowania obsesyjno-kompulsywne, zwłaszcza w odniesieniu do jedzenia
  • krótki oddech
  • częste bóle głowy
  • zawroty głowy
  • omdlenia
  • podkrążone oczy
  • bladość skóry
Advertisements

15 responses to “Jadłowstręt psychiczny, czyli anorexia nervosa

  1. spójrz na takie dziewczyny jak Beyonce, Christina Milian, Christina Hendricks, nie są ani chude, ani grube, a jednak są bardziej okrągłe, niż chude. to wygląda dobrze i jest zdrowe :)

  2. uważasz, że da się wyjść z anoreksji..? bulimii..?
    ..sądziłam, że znam wszystkie zmiany psychiczne i fizyczne na ten temat, jednak dowiedziałam się kilku nowych po przeczytaniu tego postu. A jeśli chodzi o rozpoznanie takiej osoby, to powiem Ci, że bardzo ciężko wyłapać osoby chore… ze względu na ich doskonałe maskowanie się. Pozdrawiam ciepło:))

    • Ja się trochę ukrywam pod szerokimi swetrami, więc osoby chore mają więcej sztuczek. Czy da się z tego wyjść? To chyba jest tak jak z depresją, że można się wyleczyć, ale zawsze coś zostaje. Całe życie trzeba bacznie siebie obserwować, aby to nie wróciło. Anoreksja, bulimia, to jednej z najtrudniejszych do wyleczenia chorób. Wszystko opiera się na psychice. Jak sobie coś wmówimy to ciężko zacząć myśleć inaczej. Na YouTube oglądałam wiele dokumentów o tych chorobach. Głównie przedstawiały one losy dziewczyn leczonych w ośrodkach w USA, albo w UK. I wiele z tego wychodziło, kilka też po zakończeniu terapii odebrało sobie życie, jeszcze inne po jakimś czasie znowu wracało do ośrodka. Czy da się wyleczyć? Przy dobrej terapii, wsparciu rodziny i przyjaciół na pewno.

      • wydaje mi sie ,ze jest to tak jak z alkoholizmem. Mozesz przestac pic , lecz nadal zostaniesz alkoholikiem. Nie wiem takie jest moje zdanie.

  3. Choruje na bulimie od 5 lat, otarłam się o Anoreksje ważąc 46kg … często czytam Twój blog i posty na fb… zazdroszczę Ci chyba tego, że masz ogromne wsparcie i wiarę w siebie.. szukasz pomocy i chcesz jej.. mi mówią, że jesli sama sobie nie pomogę to nikt mi nie pomoże.. bardzo się zmieniłaś, na lepsze, pamiętam Cię ze szkolnych czasów.. 3mam za Ciebie kciuki, a Twoje rady chetnie będę czytać.

  4. Chyba każdy przez to przechodził.Kiedyś w liceum jak zobaczyłam swoje zdjęcie w czarnych spodniach (kolor czarny, który niby optycznie wyszczupla), to się przeraziłam.Doszło do tego,że wystarczył mi tylko jeden pomidorek dziennie.No i tak schudłam do 42 kg, czego oczywiście nie byłam w stanie zauważyć, bo przez cały czas wydawało mi się, że wyglądam tak grubo!!

  5. W STRASZNYCH ZYJEMY CZASACH!
    PED DO DOSKONALOSCI!
    TO PED DO SAMODESTRUKCJI!
    BYC NAJLEPSZYM,NAJPIEKNIEJSZYM, NAJSZCZUPLEJSZYM!!!!
    NAJ,NAJ,NAJ!
    A GDZIE JEST CZAS NA PRAWDZIWE ZYCIE!?
    NA CZERPANIE Z NIEGO TEGO CO DLA NAS NAJLEPSZE,NAJPIEKNIEJSZE!?
    CHYBA NIKT JUZ O TYM NIE PAMIETA! ( A RACZEJ MALO OSOB)
    CALA TA TECHNOLOGIA KIEDYS NAS ZNISZCZY! SAMI SIE WYTEPIMY JAK JAKIES SZCZURY!
    NIC TYLKO SIEDZIMY PRZED TELEWIZORAMI,KOMPUTERAMI, GRAMI, OGLADAMY INNYCH SZTUCZNYCH LUDZI I CHCEMY BYC TACY JAK ONI!
    ALE PO CO!?
    CZY ONI SA LEPSI ? SZCZESLIWSI!?
    WATPIE!
    CHYBA CZAS ABY SIE PRZEBUDZIC Z TEGO MARAZMU!
    DZIEWCZYNY WSZYSTKIE JESTESCIE PIEKNE! WAZNE JEST TO ZEBY SAMEMU SIE AKCEPTOWAC, A CO MYSLA INNI!? MIEJMY TO GDZIES! CI INNI NIE PRZEZYJA NASZEGO ZYCIA ZA NAS!
    ZYCIE JEST KROTKIE I TRZEBA STARAC SIE JE PRZEZYC JAK NAJLEPIEJ!
    WIEM,WIEM, ROZPISALAM SIE JAK STARA CIOTKA CO WSZYSTKO WIE! ALE TAK NIE JEST,PO PROSTU TROCHE JUZ PRZEZYLAM, I TEZ MIALAM TAKIE PROBLEMY, TEZ CHCIALAM BYC CHUDA( PIEKNA)
    TO NAPRAWDE NIC W ZYCIU NIE ZMIENIA!
    WARTOSCIOWI LUDZIE DOCENIA CIE BEZ WZGLEDU NA TO JAK WYGLADASZ!
    A CI BEZWARTOSCIOWI? PIEPRZYC ICH!
    POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH!

  6. w zeszlym roku spedzilem w szpitalu psychiatrycznym prawie 3 miesiace. uwielbialem rozmawiac z anorektyczkami. po roku czasu widze ich zdjecia i naprawde ciesze sie, ze teraz tak fajnie wygladaja. czytajac Twoj post wrocily mi wspomnienia. 3mam kciuki za Ciebie.!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s