Depresja, a nasze ciało


IMG_1777

Cześć!

Dawno nie pisałam, ale odwiedziła mnie mama na weekend. Nie miałam też pomysłu na wpis. Chciałam jeszcze tylko napomknąć, że ta nowa technologia mnie przytłacza. Oczywiście aparaty robią piękne zdjęcia, a kamera zapewnia nam czysty obraz. Moje zdjęcia zaś są takie trochę zaśnieżone, może nie wyraźne, ale takie lubię. Zawsze troszkę coś jest nie tak, ale nadaje to swoistego uroku. :-)

Przechodzę do tematu. Depresja, a nasze ciało. Myślę, że większość z nas, a w szczególności kobiety doświadczają w czasie choroby wielu somatycznych objawów. Ja np. poza bólem kręgosłupa itd. zmagam się z potworną suchością skóry. Być może to przez stres. Nie jest to taka powszechna suchość. Może ktoś pomyśleć, że zwariowałam, ale to doprowadza do szału. Mam ochotę zedrzeć sobie całą skórę, czasem jest na niej mnóstwo małych krosteczek, czasem swędzi tak bardzo, że nie mogę poradzić sobie z drapaniem, muszę sięgać po grzebień. Kiedy wstaję rano jest sucha jak wiór. To samo z twarzą. Zdaję sobie sprawę, że na takie problemy ma wpływ pogoda. Jest zimno, mróz, kilka warstw ubrań, które wciąż podrażniają skórę. Ale jak mówię, to nie do końca to. Czasem mam wrażenie, że moja twarz zaraz odpadnie. Po kilku nie przespanych nocach opuchlina pod oczami potrafi być przerażająca. A twarz traci elastyczność. Robiłam sobie wszystkie badania i niby niczego mi nie brakuję. Pokaże wam kosmetyki, które pomagają mi. Miał być blog o depresji, ale ciało to też jej część.

1. Emulsja do ciała firmy Emolium.

IMG_1798 Codzienne odżywianie i pielęgnacja skóry: suchej i bardzo suchej, podrażnionej i szorstkiej oraz atopowej.
Skład:
Trójglicerydy kwasów tłuszczowych – kaprylowego i kaprynowego (4%), masło shea (4%), olej macadamia (3%), mocznik (3%), hialuronian sodu (1%), olej parafinowy (5%), Fucogel® (3%), pantenol (1%), alantoina (0,5%), gliceryna (2,5%).

Działanie:
– natłuszcza skórę i regeneruje płaszcz hydrolipidowy
– dostarcza lipidy międzykomórkowe
– nawilża i wiąże wodę w skórze

Podałam wam listę składników, być może ktoś z was ma uczulenie. Osobiście polecam. Kosztuje ok. 30 zł, za 200ml. Wiem, to dużo, ale produkt jest bardzo wydajny. Nie mam ochoty już mocno drapać swojej skóry. Nie zawiera parabenów, nie zawiera również barwników ani substancji zapachowych. Dostępny w aptece. Idealne również dla tych co chorują na cukrzycę typu I, tak jak ja. 

2. Żel Arnikowy.DSC_0436

Na rozszerzone naczynka, sińce, potłuczenia, obrzmienia. Używam go od 3-4 razy dziennie po cienie pod oczami. Naprawdę działa. Ma lekką konsystencję żelu, który dodatkowo ochłodzi i szybko się wchłania. Polecam. Oczywiście nie jest testowany na zwierzętach, nie zawiera parabenów, nie zawiera kompozycji zapachowych.  Kosztuje ok. 11 zł, za 50 ml. Dostępny w aptekach.

3. Krem przeciwzmarszczkowy tłusty, Soraya.z12464775Q,Soraya-krem-tlusty-przeciwzmarszczkowy-KOLAGEN-I-ELASTYNA

Mam dopiero 21 lat i zupełnie nie jest potrzebny mi krem przeciwzmarszczkowy. Jak pisałam mam wrażenie, że mojej skórze brakuje sprężystości i jest bardzo słucha. Krem zawiera kolagen i elastynę. Nakładam go na noc, wtedy regeneruje moją skórę. Kosztuje ok. 11 zł, za 50ml. Kupiłam w Rossmanie.

4. Balsam nawilżający firmy Carmex.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Usta też są ważne. Mogą tego używać zarówno Panie i Panowie. Zresztą jak kosmetyków powyżej. Na początku choroby gryzłam usta aż do krwi. Od wewnątrz i na zewnątrz. Wciąż były spierzchnięte. W lutym 2012 r. kupiłam ten balsam, ale zapomniałam o nim. Jakiś czas temu powrócił do mnie i niesie wielkie ukojenie. Wiecie, że ostatnio szaleję za mocnym kolorem na ustach, więc nakładam trochę jako bazę pod szminkę. Za 10g, zapłaciłam chyba 14 zł. W Rossmanie.

Być może spodziewaliście się ciekawszej notki, ale tak też jest depresja. Wysusza nie tylko nasze serce, duszę , ale i ciało. Są momenty kiedy nie widzimy sensu w dbaniu o siebie. Nie nam chcę się kąpać, nie mówiąc o wklepywaniu jakiś kosmetyków w siebie. Kiedy już wam minie ten czas wtedy patrzycie na ciało, które do was nie należy. Jest dziwne. Warto wtedy sięgnąć po dobre, nie konieczne drogie kosmetyki. Kiedy wyrobimy sobie ten nawyk. Wszystko staje się łatwiejsze.

Czuję się ostatnio dobrze. Miała pracowity weekend. Byłam również w kinie na filmie SĘP, serdecznie polecam. Wytrzymałam cały seans. Nie uciekłam. Było w prawdzie mało osób, ale wytrzymałam. Jacek i mama byli ze mnie tacy dumni! ;-)

Jutro kolejne spotkanie z terapeutą. Boję się, ale to chyba normalnie. Zdam wam relację z wizyty.

Pozdrowienia. Buziaki! ;-* Dużo miłości i siły.

Pozdrawiam moją dobrą koleżankę Gosię, które kupiła sobie psiaka, po obejrzeniu mojego filmu o dobroczynnym wpływie psów na osoby chore na depresję. Udało się! ;-*

P.IMG_1797

IMG_1791

Wypatruję waszych komentarzy! ;-*

Advertisements

4 responses to “Depresja, a nasze ciało

  1. Kochana Emolium używałam dłuższy czas do smarowania Amelci jest rewelacyjny i rzeczywiscie starcza na długo :) po żel arnikowy sama sięgnę :) :**a Ty wygladasz rewelacyjnie :) :*

  2. Ooo moje cialo tez jest w oplakanym stanie.. Mam mase kosmetykow, ale co z tego skoro używam ich tylko gdy mi sie przypomni, lub gdy mam lepszy dzien.. Dziekuje za wsparcie i pozdrowienia Kochana! Fakt, udalo sie:) Buziaki! Mateusz, Gosia i Johny:*** :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s