…about me…


adorable-bathtub-beautiful-bright-color-Favim.com-418212

Nowa notka nie będzie fajna, ani miła, ani zabawna, ani pozytywna, ani…

Jestem zła, smutna, czuję się samotna, odrzucona… Chcecie znać prawdę jak to jest żyć z depresją? Gówniano! Ale to chyba oczywiste! Nienawidzę jej, a zarazem nie chcę aby odchodziła. Myśli o popełnieniu samobójstwa są przerażające, ale zarazem uwielbiam to i opracowuję w głowie różne scenariusze mojej śmierci i nawet widzę swój własny pogrzeb. Ludzi na nim, widzę siebie w trumnie, opłakujących. I ja wszystko widzę jako duch, unoszę się nad trumną i obserwuję. Nienawidzę samotności, a jednocześnie czasem chcę właśnie być sama. Nie chcę zainteresowania innych, mam dosyć ludzi, ale zarazem potrzebuję ich. Nienawidzę jeść! Ale z drugiej strony uwielbiam! Słodycze, pyszne dania, zapiekanki, pizza, kotlety… Ale lubię patrzeć w lustro i widzieć wystające kości, lubię ten głos, który mi mówi, że im jestem chudsza tym lepiej. Widzę żebra, odwracam się i są wystające łopatki i ten piękny kręgosłup. Napawam się tym widokiem, ale z drugiej strony zastanawiam się czy to już anoreksja? Czy wpadłam w nią, wpadnę? Patrzę na swoje ciało i chcę je pociąć. Krwiste cieniutkie kreseczki na przedramieniu, udach… To straszne, ale zarazem gdy pocieram o blizny opuszkami palców nie potrafię się nie uśmiechać. A myśli, że jestem beznadziejna? Tak łatwo myśleć o wszystkim negatywnie, a tak trudno pozytywnie. Depresja to same sprzeczności, przyzwolenie na lenistwo, a jednocześnie muszę bardziej walczyć o siebie niż inni. Tak to wygląda… Nie jest kolorowo, nie jest różowo. Taka jest prawda i dziś nie mogłam odepchnąć jej na bok.

Advertisements

6 responses to “…about me…

  1. W życiu, to życie jest najważniejsze, co czynie je sprzecznością. Jeśli życie jest sprzecznością, to nie ma się czym martwić…

  2. ZYCIE JEST NAJWAZNIEJSZE!!!!
    O ZYCIE TRZEBA WALCZYC!!!
    WIELE JEST OSOB Z CHOROBAMI SMIERTELNYMI,KTORZY ODDALIBY WSZYSTKO ZA KAZDY KOLEJNY DZIEN!!!
    A,MY!? MY JESTESMY ZALOSNI W POROWNANIU DO NICH!
    MYSLE,ZE DALIBY NAM POZADNEGO KOPA NA OTRZESIENIE!
    NASZE GLUPIE MALE PROBLEMY,SLABOSTKI,SA NICZYM W POROWNANIU Z CHOROBA SMIERTELNA-KIEDY NIE MA WYBORU( ZYC,ALBO UMRZEC)!
    MY WSZYSCY MUSIMY SIE CHOLERA OTRZASNAC Z TEGO PIEPSZONEGO MARAZMU, I ZAWALCZYC O ZYCIE!!!
    BO WIECEJ NIKT NIE DA NAM TAKIEJ SZANSY!
    ZYCIE JEST TYLKO JEDNO!
    PAULINA!
    WALCZ!!! WALCZ KAZDEGO DNIA!!!
    BO WARTO!!!
    NIE MA TU ZADNYCH ZA LUB PRZECIW!!!
    WARTO!!!!

  3. JESLI JEST CHOC JEDEN POWOD,DLA KTOREGO WARTO ZYC! TO TRZEBA WALCZYC!!!
    I NAWET JESLI JEST DZIEN,KIEDY NAM SIE WYDAJE,ZE ZADNEGO POWODU NIE MA,NADAL TRZEBA WALCZYC!
    BO JUTRO TAKI POWOD MOZE SIE POJAWIC!
    A TY KSIEZNICZKO!!!!
    MASZ TYSIACE CHOLERNYCH POWODOW ZEBY ZYC!!!
    WALCZ!!!

  4. ja swoich blizn nie lubię, ale toleruję… mam ich wiele, przypominają mi moje “szalone” czasy 5 lat temu i dawniej i trochę niedawniej, mój romantyzm i egzystencjalny ból. wiem, że to przeszłość. czasem mam ochotę znów się pochlastać, ale wiem, że to droga donikąd. ostatnio pod wpływem jednego utworu i teledysku doznałem czegoś bardzo wzruszającego i oczyszczającego zarazem. wtedy już nie tylko zrozumiałem, ale w pełni poczułem, że muszę puścić to, co wlokę za sobą od długiego czasu, puścić i dać odejść. to ciężkie doświadczenie, ale teraz czuję się lepiej, chociaż nie lubię w sobie tego, że tak bardzo jestem uzależniony od pory roku i pogody. chciałbym móc czuć się dobrze niezależnie od tego, czy jest piękna wiosna, czy jest zimno jak cholera, szaro i mokro. miałem dość ciężki tydzień, ale w weekend spotkałem się z fajnymi znajomymi i wszystko się zmieniło! staram się jakoś ogarniać studia, chociaż teraz, na trzecim roku już mi się prawie nie chce, ale zmuszam się i jadę, czytam, piszę… a jak u Ciebie? depresja bardzo przeszkadza Ci w studiowaniu?

    • Cześć. Faktycznie czasem też jestem zła na siebie, że mój nastrój zależny jest od pogody. Z drugiej jednak strony czasem i słońce może przytłoczyć. Dlatego teraz jak wstaję staram się nie patrzeć na pogodę. Jeżeli jestem zadowolona to kij w oko pogodzie! ;-) Dziś mam wyśmienity humor, więc nic mnie nie złamie. Jeżeli chodzi o studia to jestem na indywidualnym nauczaniu. Nie mogę sobie w tej chwili wyobrazić jak siedzę na wykładzie wśród ludzi, jak odpowiadam, jak się nie wstydzę, a jak ktoś mnie skrytykuję to uszanuję jego zdanie. Tego i wielu innych rzeczy się jeszcze boję. Pracuję nad tym bardzo intensywnie, ale do trzeci rok zaliczę trochę na odległość. Magisterkę planuję robić w Londynie i mam nadzieję, że do tego czasu uda mi się wrócić do zdrowia. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie xx

  5. Boże… Czytam Twojego blog od samego początku, wpis po wpisie. Ale to chyba ta konkretna notka uświadomiła mi, co siedzi w mojej głowie. Mam stwierdzoną depresję dwubiegunową, rozpoczęłam właśnie psychoterapię. Są lepsze i gorsze momenty, ale jestem na drodze do poszukiwania samej siebie, swoich myśli i emocji. Zdałam sobie sprawę, jak bardzo ludzie w depresji są niejednoznaczni. Podatni na wszelkie zmiany. Jednego dnia wspaniały humor, innego chęć zapadnięcia się pod ziemię… Nie wiem, dlaczego chcę Ci to powiedzieć, ale czytając Twoje notki czuję się tak lekko. Mam wrażenie, że jest na świecie ktoś, kto czuje to samo, kto nie patrzyłby na mnie jak na dziwoląga. Dziękuję, że jesteś i tak bardzo się angażujesz w pomoc innym. Nawet nie wiesz, jak bardzo to pomaga. Życzę Ci mnóstwo wytrwałości i siły walki.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s