Będziesz tam?


Przynajmniej raz każdy zadał sobie te pytania:

Gdybym mógł cofnąć czas, co zmieniłbym w swoim życiu?

Czy miałbym dość odwagi, by nadać mu nowy sens?

Dokąd bym poszedł? I z kim?

J. kupił mi już dwie książki, pod choinkę. :-) Jedną pod tym samym tytułem co notka Będziesz tam?, a druga książka Papierowa dziewczyna. Autorem tych książek jest francuski pisarz Guillaume Musso. Mam już trzy książki tego autora i polecam go wszystkim, którzy są spragnieni dobrej literatury. Nie powiem nic więcej, po prostu sięgnijcie po jedną z jego książek.

Chciałam dziś trochę napisać o śmierci i o cofaniu czasu. W książce Będziesz tam?, autor stawia przed czytelnikami pytania, które napisałam na czarno na początku notki. Bohater powieści jest starszym człowiekiem i nagle pojawia się przed nim okazja powrotu do przeszłości. Mężczyzna od razu myśli o spotkaniu ze swoją ukochaną, która umarła trzydzieści lat temu. W chwili jej śmierci był on młodym człowiekiem (30 lat), więc oboje mieli całe życie przed sobą. Natychmiast przypomniała mi się moja życiowa sytuacja. Nie sądziłam, że kiedyś napiszę o tym na blogu. Ale chyba skoro jestem tu szczera do bólu, to chcę z wami podzielić się moimi refleksjami. Prawie pięć lat temu pierwszy raz się zakochałam. Oh jak bardzo! Miałam wtedy szesnaście lat, a On był dwa lata starszy. Spotykaliśmy się dłuższy czas, ale niestety rozstaliśmy się w pewnym momencie. Ja nie przestawałam nic do niego czuć, miałam wciąż nadzieję, że do siebie wrócimy. Pierwszy chłopak! Więc chyba wiecie jak silne uczucia wtedy towarzyszą młodemu człowiekowi. Ale on zginął w wypadku samochodowym, dwa miesiące po naszym rozstaniu. Wielki szok i rozpacz. Myślę, że właśnie wtedy zaczęły się problemy z moim samopoczuciem. Nie mogłam pogodzić się z jego śmiercią. Był przecież taki młody, a młodzi ludzie nie umierają. Tak wtedy myślałam. Długo go opłakiwałam. Wciąż miałam nadzieję, że wróci.

Czytając książkę G.Musso powróciły wspomnienia. Czy cofnęłabym się właśnie do tego momentu życia, aby jeszcze raz go zobaczyć? Szczerze odpowiadam, że nie. Gdybym mogła cofnąć czas nic bym nie zmieniła. Nie cofałabym go w ogóle. Mimo wielu przykrych sytuacji, momentów, to nie. Jestem obecnie szczęśliwa i chyba bym się bała, że zmieniając coś w przeszłości nie byłabym tam gdzie jestem teraz, a co ważniejsze nie byłabym z J. Jest on mężczyzną mojego życia. Moja pierwsza miłość minęła, jak większość. Nie wrócę mu życia. Mogłabym jedynie zobaczyć go przez chwilę i powiedzieć cześć, zapytać co u niego, ale nic więcej. Jestem szczęśliwa.

 

A wy? Jak odpowiecie na te pytania? ;-)

Dużo buziaków dla Was! MIŁOŚCI ! <3

P.

Advertisements

4 responses to “Będziesz tam?

  1. Po Twojej notce i ja się zastanawiam… Wiem jedno.. trzy lata temu zmieniłabym tylko jedną sytuację, gdyby ten który zniszczył mi życie zaczepił mnie wtedy, nigdy bym się nie odwróciła.. Wszystko by teraz było inne, nie męczyłabym siebie i nie raniła najbliższych.. Mam nadzieje tylko, że zmieniając tą sytuację M. też by się wtedy pojawił na mojej drodze:)

  2. PEWNIE,ZE FAJNIE BY BYLO,ZMIENIC JAKIES SYTUACJE, DECYZJE Z PRZESZLOSCI,ALE WTEDY WSZYSTKO POTOCZYLO BY SIE INACZEJ! NIE BYLO BY TAK JAK JEST DZIS!
    TAKIE JEST ZYCIE,TRZEBA UCZYC SIE NA SWOICH BLEDACH,STARAC SIE ICH UNIKAC W MIARE MOZLIWOSCI!
    WYCIAGAC WNIOSKI!
    JA WIEZE W PRZEZNACZENIE, WSZYSTKO MA SWOJ CEL,NAWET TE NAJGORSZE SYTUACJE, UCZA NAS CZEGOS,WZMACNIAJA,MOZE NIE TAK OD RAZU,ALE Z CZASEM!
    NIE COFNELABYM CZASU,BO MAM CUDOWNEGO SYNA!
    SIOSTRE,KTORA DZIELNIE WALCZY Z PRZECIWNOSCIAMI,KTORA PEWNEGO DNIA WYGRA TA DLUGA I CIEZKA WALKE!
    SIOSTRE Z KTOREJ JESTEM BARDZO DUMNA!

  3. Ja nie zmieniła bym prawie nic, bo wszystko co się zdarzyło sprawiło, że jestem jaka jestem, a bardzo lubię siebie, no i otaczaja mnie najwspanialsi na Świecie ludzie, kto wie czy bym ich poznała gdybym zmieniła nawet najmniejszą rzecz. Napisałam prawie, bo jedna rzecz mnie gryzie, za czasów szkoły podstawowej przez bardzo krótki moment przyjaźniłam się z koleżanką z klasy, pamiętam jak kiedyś kolorując u niej biegałyśmy do jej mamy i każdy źle pokolorowany rysunek przedstawiałyśmy jako dzieło jakiejś naszej koleżanki lub kolegi ; ). Tylko potem stalyśmy się sobie tak obce i nawet nie wiem dlaczego ibardzo tego żałuję, chciałabym cofnąć czas, by zobaczyć co było tego powodem i pewna jestem, że jeśli bym mogła to bym do tego nie dopuściła, bo teraz obie jesteśmy dorosłe i całkiem niedawno dowiedziałam się jak wspaniałą osobą ona jest i jaka siła w niej drzemię. Może jeszcze nie jest za późno, może nie trzeba się cofać w czasie żeby wszystko naprawić, ale może wtedy byłoby łatwiej, bo teraz napisanie głupiej wiadomości nie jest łatwe…
    Powodzenia

  4. Ja bym chciała cofnąć czas, po co? Po to, by nie dać się zwieść miłym słówkom, czułym gestom, które doprowadziły mnie na samo dno. Dziś powoli się podnoszę, ale do powierzchni jeszcze mi daleko,..

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s