Poniedziałek, wtorek, środa…


Cześć!

Jak minął wam poniedziałek i wtorek? Długo myślałam nad nową notką. Chciałam aby była bardzo pozytywna. Mam
przecież wiele powodów do radości. Niestety mimo sukcesów blogowych i tych osobistych czuję się dziwnie. Zmieniłam porę dnia przyjmowania antydepresantów i trochę się to odbija na moim samopoczuciu. Jest jeszcze jedna rzecz. Prawie całe swoje życie zawsze coś robiłam. Mam tu na myśli- dużo się uczyłam, komuś pomagałam, generalnie rzadko siedziałam i relaksowałam się, nie poświęcałam sobie zbyt wiele uwagi. Taki stan rzeczy doprowadził mnie do depresji i za nic w świeci nie chcę do niego wracać. Wcześniej kiedy nie zrobiłam czegoś do szkoły to miałam poczucie winy. Tak bardzo mnie ono zżerało, że zamiast spać robiłam tę/tą rzecz. Muszę to, muszę tamto, siamto, sramto… W ten poniedziałek nagle okazało się, że nie mam nic do zrobienia… Szok… !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie  trzeba nigdzie jechać, nie trzeba czegoś napisać, czegoś zrobić. Nie wiem jak opisać to uczucie, bo chce mi się płakać. Od takich rzeczy tak trudno się uwolnić. Od niszczenia samej siebie od środka. Bo tak właśnie było i nadal się to często zdarza. W poniedziałek byłam przybita bo nie robiłam nic ważnego, zrozumiałam jak bardzo jestem od tego uzależniona. Nie postrzegam tego w ogóle w kategoriach pozytywnych, ponieważ takie obsesyjne robienie czegoś mnie zniszczyło. Trudno jest wyznaczyć sobie granicę. Staram się wsłuchiwać w siebie, ponieważ organizm, mózg alarmują kiedy mają już dość. A, ja co? Nic. Często to ignoruję, bo czuję ten oddech na plecach, to, że muszę! Staram się! Staram się! Tak! Staram się z tym walczyć!

Znowu chcę schudnąć… tak dużo… tak bardzo.

Jest mi smutno, a wam?

P.

 

 

Advertisements

5 responses to “Poniedziałek, wtorek, środa…

  1. Tak się zastanawiam … Skąd się wzięła u Ciebie ta depresja? Czy wpłynęło na nią jakieś konkretne zdarzenie? Mam nadzieję, że blog Ci pomoże w walce z chorobą i wkrótce będziesz mogła napisać o niej w czasie przeszłym. Powodzenia :)

  2. Wież mi, że odwrotny stan też może wpędzić w depresję lub inną… trudną do zniesienia sytuację… to czy coś robimy czy też nie nie ma znaczenia… tak myślę. Znaczenie ma to co tworzymy w naszych głowach… to jak o tym myślimy… myśl o wszystkim pozytywnie! nawet w najgorszym stanie, sytuacji, zdarzeniu znajdź coś pozytywnego… Pozytywne myślenie bardzo pomaga…bardziej niż radość… Znam to z własnego doświadczenia…
    Myśl pozytywnie…Pozdrawiam

  3. A właściwie to jak powinnam napisać … wież mi czy wierz mi??? tak czy owak poczytaj co mam do powiedzenia… nie chce mi się tego sprawdzać …

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s